niebo-zielone-liscie

Unia Europejska nakaże nam dbać o łąki i lasy

mgła-las

Redukcja dwutlenku węgla to za mało. Aby uniknąć katastrofy klimatycznej powinniśmy nauczyć się go pochłaniać. Nie ma na to lepszych metod niż te naturalne. Unia Europejska chce postawić na ochronę lasów, łąk i innych pochłaniaczy dwutlenku węgla – wynika z dokumentu do którego dotarła agencja prasowa Reuters. 


Komisja Europejska policzyła, że tylko w 2018 r., lasy, użytki zielone, tereny uprawne i tereny podmokłe w UE usunęły z atmosfery 263 mln ton ekwiwalentu CO2 netto. Zdaniem urzędników to  za mało

Komisja chce dojść do poziomu 310 mln CO2 rocznie do 2030 r. Ustalenia będą prawnie wiążące i zostaną zaprezentowane 14 lipca razem z innymi działaniami na rzecz ochrony klimatu. Tego samego dnia dowiemy się na przykład, jak wyglądają regulacje, które UE chce nałożyć na branżę lotniczą.

Na razie wiadomo, że Unia planuje stworzyć system certyfikatów usuwania CO2. Owe certyfikaty leśnicy i rolnicy mogliby potem sprzedawać firmom emitującym gazy cieplarniane do atmosfery.


Polski rząd jest regularnie krytykowany przez organizacje ekologiczne i unijne sądy. Po koniec 2020 roku Komisja Europejska zaskarżyła nasz kraj przed Trybunałem Sprawiedliwości UE. Przyczyna? Polska ma według UE coraz większy kłopot z przestrzeganiem unijnych dyrektyw, które ustanawiają chroniony obszar Natury 2000.

Marta Grundland z Greenpeace Polska podkreślała wówczas, że w ciągu dwudziestu lat poziom wycinek w polskich lasach wzrósł dwukrotnie, a pod piłę trafią również najstarsze drzewostany jak Puszcza Białowieska.


Zgodnie z danymi Wspólnego Centrum Badawczego KE nasz kraj obok Hiszpanii, Estonii i Portugalii jest w europejskiej czołówce pod względem tempa wycinki drzew. Badania opublikowane w naukowym czasopiśmie Nature wskazują, że w latach 2016-2018 powierzchnia wycinki w Polsce wzrosła niemal o 60 procent.

Plany Komisji niezbyt wpisują się więc w naszą dotychczasową politykę. Na nasze szczęście członkowie państw wspólnoty będą musieli najpierw uzgodnić wspólne stanowisko. A to może nieco potrwać.

Polityki będą następnie negocjowane przez państwa członkowskie i Parlament Europejski, co jest politycznie delikatnym procesem, który może potrwać do dwóch lat

– pisze agencja.

Źródło: spidersweb.pl

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *